Są śluby, które od pierwszych chwil czujesz bardziej. Nie dlatego, że są perfekcyjne. Tylko dlatego, że są prawdziwe. Taki właśnie był dzień
Asi i Kuby. To opowieść o równowadze. O połączeniu ślubu po swojemu z troską o gości. O lekkości, emocjach i przestrzeni na bycie razem.
Ślub humanistyczny w plenerze – Chochołowy Dwór
Ceremonia ślubna odbyła się w plenerze przed hotelem Chochołowy Dwór. My mieliśmy okazję po raz pierwszy fotografować ślub w tym miejscu, choć znaliśmy już obiekt wcześniej prywatnie. Chochołowy dwór to miejsce, które daje ogromne możliwości stworzenia ślubu dokładnie po swojemu. Oferuje wygodne zaplecze hotelowe dla pary młodej i gości, klimatyczną drewnianą salę na wesele, a także opcję kameralnych przyjęć w przeszklonej kopule lub chacie grillowej, czy organizacji całego dnia w plenerze. Asia i Kuba wybrali swoją własną drogę, łącząc ceremonię na zewnątrz z weselem w drewnianej sali, tworząc spójną i bardzo osobistą historię. Ślub humanistyczny poprowadziła przyjaciółka pary, co nadało całości niezwykłej intymności i autentyczności. Każde słowo było ich. Każde spojrzenie było prawdziwe…
Jeśli czujecie, że taka forma ceremonii jest bliska również Wam, więcej o tym jak wygląda ślub humanistyczny w Polsce, jak się do niego przygotować i co warto wiedzieć, znajdziecie tutaj: ślub humanistyczny w Polsce – praktyczny przewodnik po ceremonii
Ślub po swojemu i wesele w stylu tradycyjnym – jak połączyć oba światy
Asia i Kuba stworzyli dzień, który był ich odbiciem, a jednocześnie przestrzenią dla gości. To nie zawsze jest oczywiste.
Czy da się połączyć nowoczesność, luz i tradycję? Państwo Młodzi pokazali, że nie trzeba wybierać między własną wizją a oczekiwaniami bliskich. Można połączyć jedno z drugim w sposób, który jest spójny i naturalny. Ich ślub był dokładnie taki, jak chcieli. Osobisty, swobodny, nie za długi i pełen radości z przeżywania chwili i słów, które padły, i które są ważne dla nich.
Jednocześnie stworzyli wesele, w którym każdy z gości czuł się zaopiekowany i zaproszony do wspólnego świętowania. Z jednej strony pojawiły się autorskie detale. Własnoręcznie przygotowane dodatki i prezenty dla gości, stoły inspirowane miejscami z ich podróży i księga gości w formie pocztówek z polaroida. Z drugiej strony była dobrze znana i lubiana forma. Wspólna biesiada, słodki stół, wiejski stół, parkiet pełen ludzi. różnorodna muzyka i tańce do białego rana.
To nie był kompromis. To była świadoma decyzja, żeby stworzyć dzień, który łączy ludzi. Bez udowadniania czegokolwiek. Bez rezygnowania z siebie. Właśnie w takiej równowadze rodzi się ślub, który jest nie tylko piękny, ale też naprawdę przeżyty.
Przygotowania ślubne bez stresu – wspólny czas, luz i wsparcie bliskich
Dzień zaczął się spokojnie. Wspólne przygotowania w hotelowym pokoju, próba generalna z przyjaciółmi i momenty totalnego luzu. Nawet japonki zamiast szpilek. To pokazuje coś ważnego. Nie trzeba wybierać między estetyką a komfortem. Można mieć jedno i drugie. Było wsparcie przyjaciół, śmiech, rozmowy i przestrzeń na bycie razem zanim wszystko się zaczęło…
Ślubne detale DIY – dekoracje, prezenty dla gości i księga wspomnień
Słoneczniki były motywem kwiatowym. Pojawiły się w bukiecie Asi, dekoracjach i kompozycjach. Innym roślinnym akcentem były sukulenty przygotowane ręcznie dla każdego Gościa, w formie prezentu za obecność w tym dniu. Na uwagę zasługuje fakt, że osobiste dekoracje zrobili sami, a większe kompozycje kwiatowe oddali w ręce florystki. W dekoracjach pojawił się również motyw podróżniczy, związany ze wspólną pasją podróżowania po całym świecie Asi i Kuby ( notabene gdy ja tworzę ten wpis, oni właśnie podróżują po Japonii! ) Wszystko było spójne, ale nie przesadzone. Motywy były obecne subtelnie. Nie jako trend, ale jako część ich historii. To właśnie takie detale budują klimat, który czuje się na zdjęciach jeszcze długo po ślubie.
Emocjonalne życzenia ślubne i zabawa weselna do białego rana
Jednym z najmocniejszych momentów były życzenia. Czułe, szczere, pełne wzruszeń i pokazujące, jak ważne dla Asi i Kuby są relacje z najbliższymi.
Był też czas na zabawę i chill. DJ LUKE C poprowadził wesele z wyczuciem, zostawiając przestrzeń zarówno na szalone tańce, jak i spokojne, romantyczne momenty, czy toasty przy stolikach. Nawet kiedy pogoda zmieniła plany chillowania na leżaczkach z widokiem na Jurę, goście przenieśli się do środka i klimat nabrał szybko weselnego klimatu. Drewniana sala w Chochołowym Dworze stworzyła bezpieczne, ciepłe tło dla dalszej części wieczoru.
Taniec bez scenariusza – naturalność, która tworzy najpiękniejsze wspomnienia
Do dźwięków „Truly madly deeply” – grupy Savage garden pierwszy taniec Asi i Kuby był dokładnie taki, jak oni sami. Bez układu, bez presji, bez potrzeby robienia wrażenia. Był za to pełen luzu, spojrzeń i bliskości, którą czuło się w całej sali. Wsparcie najbliższych było tuż obok i sprawiło, że ten moment stał się lekki i prawdziwy.
A kiedy pojawił się wystrzał konfetti, który nie do końca poszedł zgodnie z planem, wydarzyło się coś jeszcze lepszego. Zamiast napięcia pojawił się śmiech, zamiast perfekcji jeszcze większa swoboda. Ten drobny „nieidealny” moment tylko podkręcił atmosferę i pokazał, że najpiękniejsze wspomnienia rodzą się wtedy, kiedy odpuszczacie kontrolę. To właśnie w takich chwilach ślubna perfekcja nabiera nowego znaczenia.
Ślub w swoim rytmie – jak stworzyć dzień dopasowany do siebie i gości
To był ślub, w którym nic nie było „bo trzeba”. Wszystko było „bo chcemy”. I może właśnie dlatego nie było stresu. Asia i Kuba pokazali, że można stworzyć wesele dla gości, nie tracąc siebie. Że można zadbać o innych, nie rezygnując z własnego rytmu.
Reportaż ślubny pełen emocji – historia Asi i Kuby
Dlaczego kochamy takie historie? Bo są prawdziwe. Są o ludziach, nie o schematach. Takie historie zostają w sercu i pamięci na dłużej. Niezwykle wyjątkowo tworzy się takie historie, które w swej nieidealnej formie, są tak nietuzinkowe. Dziękujemy, że mogliśmy być częścią tego dnia i zatrzymać te momenty w kadrach. Jeśli marzycie o ślubie, który będzie naprawdę Wasz, może ta historia stanie się dla Was inspiracją i odwagą do stworzenia ślubu w zgodzie ze sobą.
Ślub po swojemu? Zawsze tak!
Jeśli marzysz o ślubie, który będzie od początku do końca Wasz – nie bój się sięgać po rozwiązania spoza schematów. Czerp z tradycji, łącz je z nowoczesnością, twórz własne rytuały. I pamiętaj – to Wasz dzień, Wasza energia i Wasza opowieść.
A my? Z ogromną radością i zaangażowaniem go sfotografujemy ! Bądź na bieżąco i obserwuj @sercewkadrze
W odpowiedzi na “ŚLUB PLENEROWY HUMANISTYCZNY W CHOCHOŁOWYM DWORZE”
[…] chcesz zobaczyć, jak taka historia wygląda w praktyce, zajrzyj do reportażu ze ślubu humanistycznego Asi i Kuby w Chochołowym Dworze. To opowieść o ślubie humanistycznym w plenerze, emocjach bez scenariusza i weselu, które […]